Wniosek o dostęp do informacji publicznej – a ochrona danych osobowych

Instytucje publiczne zalewa fala wniosków o dostęp do informacji publicznej. Przedstawiamy mechanizm działania i ostrzegamy.

AKTUALIZACJA z dnia 25.04.2017

Informujemy, że na stronie internetowej Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych ukazał się komunikat, dotyczący masowo kierowanych do jednostek publicznych wniosków o dostęp do informacji publicznej: http://www.giodo.gov.pl/259/id_art/9929/j/pl/ 


W ciągu ostatnich kilku tygodni otrzymujemy wiele sygnałów od instytucji publicznych o otrzymywanych przez nie wnioskach o udzielenie informacji, związanych z ochroną danych osobowych w jednostce. Głównie pytania te dotyczą powołania ABI oraz zgłaszania zbiorów danych do rejestru GIODO, szczególnie zapisów monitoringu wizyjnego. Jest to ostatnio temat popularny przede wszystkim w szkołach, z związku z pismem GIODO, skierowanym do Pani Minister Edukacji Narodowej.

Wnioski te wpływają w trybie prośby o udzielenie dostępu do informacji publicznej, jednostka jest więc zobowiązana do odpowiedzi w ciągu 14 dni kalendarzowych.
Wysłanie setek takich samych maili za pomocą programu komputerowego nie jest trudne ani czasochłonne, ale udzielnie odpowiedzi na szereg pytań i to w konkretnym terminie, stanowi spore utrudnienie i zakłóca bieżącą pracę jednostki, do której taki mail wpłynie. Jest to z pewnością uciążliwe zwłaszcza biorąc pod uwagę, że placówki oświatowe są w trakcie opracowywania arkuszy organizacyjnych oraz przygotowania do egzaminów gimnazjalnych.

Podobna sytuacja miała miejsce w zeszłym roku i dotyczyła nie tylko jednostek publicznych, ale również przedsiębiorców. Sprawą zajęło się biuro GIODO i opublikowało na swojej stronie internetowej ostrzeżenie (Uwaga – „bądźmy legalni”, „legalni z prawem” i „kancelaria liberty” zastraszają przedsiębiorców).

Wniosek o dostęp do informacji publicznej

Niestety im bliżej reformy przepisów, dotyczących ochrony danych osobowych, tym częściej mamy do czynienia z różnymi praktykami firm, oferujących swoje usługi w zakresie ochrony danych osobowych.  Tym razem, powołując się na  Ustawę o dostępie do informacji publicznej, różnego rodzaju firmy (niejednokrotnie korzystające w nazwie z określeń stowarzyszenie lub fundacja) zbierają dane o instytucjach zapewne jako późniejszych potencjalnych klientach.

Dodatkowo każda z firm czy instytucji po otrzymaniu takiej korespondencji, szukając informacji o pytającym, odwiedza jego stronę www, co dodatkowo wpływa na jej lepsze pozycjonowanie w wyszukiwarkach i co daje mu widoczną, bezpłatną reklamę.
Mamy nadzieję, że podobnie jak rok temu, na tego rodzaju praktyki zareaguje GIODO, dając wsparcie administratorom danych, niepokojonym przez tego rodzaju marketing.